warto czytacNa to nieco prowokacyjnie zadane pytanie postanowili odpowiedzieć niektórzy z uczniów naszej szkoły. Oto rozważania Piotra Domagały z klasy II b. 

 

 

 

 

 

Dużo i często mówi się dziś o tym, że Polacy nie czytają książek, organizowane są różne akcje mające na celu rozpropagowanie czytania, jak np. „Cała Polska czyta dzieciom” czy „Jak nie czytam, jak czytam”. Przy tych różnych kampaniach społecznych, które nie sprawiły, że nagle wszyscy Polacy zaczęli czytać książki, samo nasuwa się pytanie: Czy warto czytać ksiązki? Moim zdaniem, zdecydowanie tak i szczerze mówiąc, zamiast zadawać sobie pytanie, czy w ogóle warto czytać książki, powinniśmy raczej zastanowić się, jaką książkę warto przeczytać. W dzisiejszym świecie, w odróżnieniu od średniowiecza, nie musimy płacić całą wsią za książkę. Są one powszechnie dostępne. W takim natłoku informacji każdy znajdzie coś dla siebie, od książek fantasy po różne kursy, np. do programów komputerowych. Książki dają nam wiedzę, która, moim zdaniem, jest czymś, czego człowiek powinien szukać, bo ten, kto tej wiedzy nie szuka, cofa się w rozwoju.

 Oprócz cennych życiowych porad książki dostarczają dużo dobrej zabawy oraz historii, których nie uświadczymy w kinie. Uważam, że książki mają potencjał do opowiedzenia lepszej historii niż filmy, dlatego że pisarza nie ogranicza żaden budżet, żadni aktorzy, żadne efekty, pisarza ogranicza co najwyżej jego wyobraźnia.

 Uważam również, że literatura wzbogaca nasz zasób słownictwa i przydaje się w dyskusjach. Należy znać niektóre dzieła, które są elementami naszej kultury, aby w pełni móc się nazywać wykształconym Polakiem. Ponadto w wielu utworach czy to filmach lub kabaretach często wykorzystywane są nawiązania do najbardziej znanych utworów. Cytat taki jak np. „Być albo nie być” pochodzący z Hamleta autorstwa Williama Shakespeare’a, przeszedł już do historii i znają go nawet ludzie, którzy nigdy nie wzięli Hamleta do ręki.

Odbiegając trochę od tematu, widzę również, że niektórzy uważają się za wielkich geniuszy, kiedy przeczytają jedną książkę na rok. Problem ten świetnie ujął satyryk Jakub Dębski: „Teraz mamy plagę ludzi, którzy chodzą w monoklach po przeczytaniu Harry’ego Pottera”. Wydaję mi się, że Dębskiemu chodziło o ludzi, którzy po przeczytaniu jednej książki uznają się za wielkiego znawcę danego tematu. Co prawda, książki rzeczywiście przekazują wiedzę, jak to wspomniałem już wcześniej, ale jedna książka to zdecydowanie za mało, aby być ekspertem w jakiejś dziedzinie. Podejrzewam, że satyrykowi również chodziło o osoby, które obnoszą się z czytaniem dlatego, że chcą niby być inni niż wszyscy, a tak naprawdę czytają bardzo mało, podczas gdy publicznie mówią, że czytają tony książek.

Mogę również powiedzieć, że książki kształtują charakter. Często mam skłonności do konfrontowanie działań bohaterów z moim własnym sumieniem, przez co sądzę, że jestem dużo bardziej skłonny do refleksji nad decyzjami, które podjąłem lub które podjąć będę musiał w najbliższym czasie.

Najważniejszym jednak powodem, dla którego uważam czytanie za bardzo wartościowe zajęcie, jest po prostu tona świetnej zabawy i przeżywanie wielu interesujących historii. Czasami mówi się, że człowiek, który czyta, żyje dwa razy, z czym zgadzam się w 100% i mogę z cała pewnością powiedzieć, że czytać jest warto.