joomla slideshow with captions

63Tak przywitał nas port w Górkach Zachodnich, koło Gdańska. Było to 24 czerwca 2018 r. po 12-godzinnej jeździe autobusem z Tarnobrzega.

Zmęczeni, lecz szczęśliwi ruszyliśmy do portu, gdzie zostaliśmy zaokrętowani. Jacht miał na imię Xela, a załoga składała się z 9 osób: Ingrid Ziemba, Magda Bogacz, Michalina Baran, Nina Żyłowicz, Filip Baran, Grzegorz Gurdak, Wojtek Furdyna, Filip Wójtowicz i nasz kapitan Pan Leszek Horoszko.

Pierwszego dnia popłynęliśmy na Hel. Opatuleni w sztormiaki od stóp do głów z zadziorem patrzyliśmy w morze, lecz strach przed nieznanym tlił się nam gdzieś na tyłach głów. Chcieliśmy zdobywać świat, my - panowie mórz i oceanów, lecz Neptun dał nam po nosie. Przypomniał nasze miejsce, wyłączył wiatraczek i włączył flautę na cały dzień.

Następnego dnia naszym celem było Władysławowo. Po dotarciu tam, nasz rejs oficjalnie stał się rejsem morskim, a my przestaliśmy być szczurami lądowymi w (nie)znacznym stopniu. Cały następny dzień nasz jacht stał między rybackimi kutrami, my zaś delektowaliśmy się morskimi falami na plaży.

Tego samego dnia pod wieczór wypłynęliśmy na otwarte morze. Czekał nas całonocny rejs. Wreszcie słońce schowało się za horyzont, a światła na lądzie stały się ledwo widoczne. Jak można się domyślać takie przedsięwzięcie wymaga dużo poświęceń od takich laików jak my - niektórzy spali w kojach, inni czuwali na wachcie w kokpicie lub za kołem sterowym. Cała nasza ósemka wspominać tamten czas będzie bardzo długo. Na szczęście mieliśmy wspaniałego kapitana, który nad nami czuwał dniami i nocami.

Następnego dnia obudziliśmy się na Helu i znowu mieliśmy cały dzień dla siebie. Niektórzy odsypiali nieprzespaną noc, inni zwiedzali miasto. Ostatniego dnia żeglowaliśmy przy silnym wietrze 6/7 w skali Beauforta po Zatoce Gdańskiej i pod koniec dnia wróciliśmy do Górek gdzie spędziliśmy ostatnią noc. Nazajutrz wstaliśmy o 3.00 nad ranem, zabraliśmy swoje rzeczy, pożegnaliśmy Bałtyk i wyruszyliśmy do Tarnobrzega. W dzień naszego wyjazdu Neptun płakał, a wiatr wiał z siłą 8B.

Nie możemy też zapomnieć o wspólnym szantowaniu, grach i zabawach. Choroba morska również dała się niektórym we znaki, ale w końcu wszystko ma swoje plusy i minusy. Na szczęście po rzygnięciu jest od razu lepiej. W tym momencie chciałbym zwrócić uwagę na słowo „rzygnięcie”. Zostało ono użyte w formie poprawnej dla marynarzy, gdyż na lądzie się wymiotuje, a na morzu rzyga. Jak sam kapitan stwierdził: „Na morzu rzygało się, rzyga się i rzygać się będzie”. Tym entuzjastycznym powiedzonkiem zakończę i szczerze z całego serca zachęcam do żeglugi.

Warto spróbować. Niech refren z szanty pod tytułem „Przechyły” będzie podsumowaniem naszego rejsu:
O – ho, ho! Przechyły i przechyły!
O – ho, ho! Za falą fala mknie!
O – ho, ho! Trzymajcie się dziewczyny!
Ale wiatr, ósemka chyba dmie!

01.JPG 02.JPG 03.jpg 04.JPG 05.JPG 06.JPG 07.JPG 08.JPG 09.JPG 10.JPG 11.JPG 11.jpg 12.JPG 13.JPG 14.JPG 15.JPG 16.JPG 17.JPG 18.JPG 19.JPG 21.JPG 21.jpg 23.JPG 23.jpg 25.JPG 25.jpg 27.jpg 28.JPG 29.JPG 29.jpg 30.JPG 31.JPG 32.JPG 33.JPG 35.JPG 35.jpg 37.jpg 38.JPG 38.jpg 39.jpg 40.jpg 41.jpg 42.jpg 43.jpg 44.jpg 46.jpg 47.JPG 48.JPG 48.jpg 49.JPG 50.JPG 51.JPG 53.JPG 53.jpg 54.jpg 55.jpg 56.jpg 57.jpg 58.jpg 60.JPG 60.jpg 62.JPG 63.jpg 64.JPG

Wyszukiwarka

1% podatku dla HETMANA

plakatedukacja2016 page 001 1024

Nasza współpraca z KTS Enea Siarka Tarnobrzeg

kts logo

PITax.pl

LOGO PITax

e-dziennik

e dzienniki logo blekitne

Pani Marta's English Club

logomarta

e-gazetka szkolna

goniec logo new

Samorząd

logo sejmik neww

Koło chemiczne

ligand logo

Modelarnia Dragon

logo dragon

Modelarnia w Hetmanie

modelarnia logo1

35 mm historii

35 mm logo wth bgr

UKS

uks without background new

Klub żeglarski

kubryk logo