Spotkanie z tłumaczką 4 2Od kilku lat w „Hetmanie” prowadzone są różnego typu zajęcia, podczas których młodzież ma okazję bliżej poznać ciekawe zawody i ludzi z niezwykłymi pasjami. W ramach cyklu „Lubimy rozmawiać” w piątek, 30 listopada, pojawił się w szkole wyjątkowy gość – pani Teresa Rosikiewicz, tłumacz przysięgły języka czeskiego. Przybyła na spotkanie opowiadała o wyzwaniach, z jakimi musi się zmierzyć tłumacz, by nie popełnić „czeskiego błędu”, a jego praca, by nie przemieniła się w „czeski film” 😊 W bardzo barwny sposób tłumaczka pokazała, jakie pułapki czyhają w języku naszych południowych sąsiadów na polskiego turystę czy na niesolidnego translatora…

Trzeba uważać na łudząco podobne słowiańskie brzmienie, bo, np.: „Mám napad” to „mam pomysł”, „kvĕten” to „maj”, „divadlo” to „teatr”, „jeptiška” to „zakonnica”, „vlak” – „pociąg”, „dupačky” – „śpioszki”, „laska” – „miłość”. Zwykłego bohemistę-amatora nieznajomość języka może narazić na śmieszność czy zabawne perypetie w podróży, gorzej jeśli pomyłki zdarzają się np. tłumaczowi kabinowemu (symultanicznemu) lub takiemu, który przekłada ważne umowy handlowe lub dokumentację medyczną pacjenta.

Przybyli na spotkanie mieli również okazję poznać dzieje języka czeskiego oraz zrozumieć paralele między historią narodów – polskiego i czeskiego. Prelekcja okraszona była humorem i tysiącem zabawnych powiedzonek. Młodzież mogła także zmierzyć się z „językowymi łamańcami”, jak np. „Strč prst skrz krk”, przy których nasze „W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie” wypada blado 😉 Wszystkich, którzy o to nie zapytali, upewniam, że czeski Batman to nie „Nietoperek” 😊. I jeszcze jedno – łudzące podobieństwo pani Teresy Rosikiewicz do jednej z hetmańskich nauczycielek nie jest przypadkowe. (nan)

Spotkanie z tłumaczką 8 2

Spotkanie z tłumaczką 2 2