Konrad KowalWe wtorek, 12 marca, w hetmańskim kółku fotograficznym gościliśmy pana Konrada Kowala, anglistę a zarazem świetnego fotografa, który przyjął zaproszenie, aby opowiedzieć nam o swoich doświadczeniach z fotografią, narzędziach, jakich używa i swoich inspiracjach w tej sztuce.

Pan Kowal przygodę z fotografią rozpoczął jeszcze w szkole podstawowej z aparatem „Smiena 8”, radzieckim małoobrazkowym kompaktem. Miał okazję fotografować różnymi aparatami, a obecnie jest związany z jedną z dwóch wiodących fotograficznych firm. Ale to nie nie narzędzia są najważniejsze, chociaż niezwykle istotne. Najważniejsza jest, według pana Kowala, umiejętność patrzenia na świat i zwracanie szczególnej uwagi na światło, które podkreśla, uwypukla i właściwie kreuje wszystkie obrazy, które widzimy. To esencja tego, czego nauczył się fotografując krajobrazy, bardzo często górskie, ludzi i wydarzenia. To również lekcja, której możemy się uczyć od innych mistrzów, takich jak obecnie Marek Arcimowicz, Lara Jade, Jason Lanier lub klasyków jak Henri Cartier-Bresson. Ten ostatni sformuował termin „decisive moment”, ułamek sekundy, w którym forma, linie, światło i treść tworzą unikatową kompozycję. Lekcja na dziś to „respect the light”. A poniżej kilka wybranych zdjęć autorstwa pana Kowala, o których mogliśmy podyskutować i usłyszeć ich historię. (AK)

01.jpg 02.jpg 03.jpg 04.jpg 05.jpg 06.jpg