KTSPo upływie kilku dni od piątkowego meczu KTS-u z francuską drużyna z Lille proponujemy powrót do tamtych ekscytujących wydarzeń. Nasz profesjonalny komentator, Eryk Lewicki (1c), pokusił się na omówienie meczu i zwrócenie uwagi na mocne strony naszego zespołu. A oto co napisał:

 

Pierwszy mecz został rozegrany przez Han Ying z KTS Tarnobrzeg oraz Marię Xiao z Lille Metropolie.

Po krótkiej rozgrzewce zawodniczki przystąpiły do gry. Już po pierwszym punkcie widać było, że będzie to zacięty mecz. W pojedynku tym starły się ze sobą dwie świetnie wyszkolone zawodniczki, z których obydwie grały innym stylem: „Hania” z KTS gra stylem defensywnym (obronnym), a Maria Xiao ofensywnym (atakującym). Podczas długich wymian, w których widać było, jak bardzo rotacyjna jest piłeczka, obydwie zawodniczki pokazywały swoją maestrię. Jednak już w połowie pierwszego seta nasza zawodniczka zaczęła uzyskiwać przewagę. Rotacja, którą nadawała piłeczce, stała się dużym problemem dla przeciwniczki, która zaczęła wyrzucać piłki za stół. Drugi set rozpoczął się bardzo niekorzystnie dla Han Ying, ponieważ jej przeciwniczka zaczęła grać szerzej po stole i atakować bardzo szeroko forhend naszej zawodniczki - tymi zagraniami zawodniczka z Francji doprowadziła aż do czteropunktowej przewagi i prowadziła 6 do 2! Zarówno tarnobrzeska widownia, jak i trener byli tym faktem widocznie zaniepokojeni, lecz „Hania” udowodniła, że z każdej sytuacji może wyjść obronną ręką i sama zaczęła w dogodnych momentach atakować! Stanowiło to tak duży szok dla rywalki z Francji, że straciła pięć punktów pod rząd! Następnie podczas zaciętych wymian reprezentantka KTS Tarnobrzeg wygrała ten set. W trzecim secie Han Ying od początku utrzymywała przewagę, grała pewnie, atakowała niektóre piłki i wygrała 11 do 4.

W następnym meczu wystąpiła Viktoria Pavlovich, grająca z Agnes Lelannic z Francji. Mecz ten chociaż zacięty, był mało widowiskowy, ponieważ obydwie zawodniczki reprezentują styl defensywny. Ataki topspinowe występowały tu niezmiernie rzadko, była to walka na wytrzymałość techniczną, na to, kto lepiej podetnie piłkę, kto lepiej umiejscowi ją na stole. Pojedynek ten wygrała reprezentantka KTS Tarnobrzeg, która oprócz świetnych podcięć stosowała także serwis zwany „tomahawk”, z którym Agnes sobie nie radziła, i wystawiała je na tyle wysoko, że Viktoria atakując trzecią piłkę, kończyła akcje. Po długim pojedynku zawodniczka KTS wygrała mecz bez straty seta.

Ostatni, trzeci mecz został rozegrany przez Li Qian i Temolwan Khetkhuan. Tu obydwie zawodniczki stosowały styl nazwany „modern defence”. Polega on na odpowiednim rozegraniu piłki, następnie obronie backspinowej i w odpowiednim momencie szybkim, zaskakującym ataku topspinowym. Tak właśnie wyglądały te trzy sety, krótka gra przy siatce, topspin, obrona backspinem. Pierwszy set był początkowo bardzo wyrównany, lecz w następnych dwóch „Mała pokazała na co ją stać i grając raz defensywnie, raz agresywnie wygrała z ogromną przewagą drugiego seta do jednego, a trzeciego na spokojnie do czterech.

Podsumowując, mecz ten był pomyślny dla KTS-u, został wygrany bez straty seta, co jest precedensem w dzisiejszych czasach, lecz warto tu podkreślić, iż we francuskiej drużynie nie grała ich najlepsza zawodniczka, Bernadetta Szocs. Z jej udziałem ten mecz na pewno nie byłby tak łatwy dla naszych mistrzyń z Tarnobrzega, ale stało się inaczej, mecz wygrany, więc wielkie gratulacje dla KTS Tarnobrzeg!!!!

                                                                                               Eryk Lewicki