Linz 28 stycznia 2018Spontanicznie rzucony pomysł, by pokibicować tarnobrzeskiej drużynie tenisa stołowego w ćwierćfinałowych rozgrywkach z austriackim Linz, doczekał się realizacji i prawie pięćdziesięcioosobowa grupa hetmańskich kibiców KTS-u rozpoczęła ferie zimowe od fantastycznej wycieczki do Austrii. Postanowiliśmy połączyć pasję sportową z celami edukacyjno-turystycznymi, więc zanim pokazaliśmy w niedzielę 28 stycznia mieszkańcom Linz, jak trybuny powinny „żyć” podczas meczu, mieliśmy możliwość zwiedzenia najbardziej urokliwych zakątków Wiednia oraz Linz.

Gdy wybrzmiał ostatni w tym semestrze szkolny dzwonek, rozpoczęły się gorączkowe przygotowania do feryjnej wyprawy zagranicznej. Wyruszyliśmy w późnych godzinach wieczornych 26 stycznia i po nocnym przejeździe przez Czechy przed południem dotarliśmy do stolicy Austrii. Wiedeń przywitał nas melancholijnym mglistym pejzażem i mroźnym, rześkim powietrzem. Na ten dzień przewidzianych zostało mnóstwo turystycznych atrakcji. Tyle nowych wiadomości i wrażeń wizualnych łatwiej było przyswoić dzięki wspaniałemu przewodnikowi, który wybrał dla nas do zwiedzenia naprawdę najciekawsze, najsłynniejsze obiekty miasta oraz potrafił o nich opowiadać w sposób zajmujący, a także dowcipny. Mogliśmy więc podziwiać Ring, jedną z najbardziej reprezentacyjnych ulic – zaprojektowany w XIX w. bulwar o długości przeszło 5 km. Wiedeń to „miasto przyjazne mieszkańcom”, a tytuł ten otrzymują tylko te spośród aglomeracji świata, które potrafią nowoczesność połączyć z działaniami służącymi podniesieniu jakości życia mieszkańców, m.in. odpoczynkowi, rekreacji, rozrywce. Czyste powietrze, wspaniale zagospodarowane miejsca nad Dunajem i jego odnogami sprzyjają uprawianiu sportu w mieście, więc w sobotnim przedpołudniowym, nieśpiesznym rytmie życia grodu przede wszystkim widzieliśmy mnóstwo ludzi spacerujących i biegających. W obrębie Ringu zobaczyliśmy ważne budowle miasta: Parlament, Ratusz czy Operę Wiedeńską.  Dane nam było również popatrzeć na Wiener Prater, park między nad Dunajem a Kanałem Dunajskim. Na tych dawnych terenach łowieckich Habsburgów dziś znajduje się gigantyczny park rozrywki z najbardziej rozpoznawalnym symbolem tego miejsca – karuzelą, Wiedeńskim Diabelskim Młynem. Podziwiając przepiękne secesyjne kamienice Wiednia (tak bardzo kojarzące się z miastem Augusta Klimta!), dotarliśmy również do zaskakujących ekspresjonistycznych budowli  Friedensreicha Hudertwassera. Zaprojektowany przez niego kompleks mieszkalny, tzw. Hundertwasserhaus, zadziwia egzotyką pomysłów, barwnością i… zmusza przechodnia do uważnego stąpania po architektonicznych górotworach! Na naszej trasie zwiedzania znalazły się także wielkie rezydencje: Belweder (barokowy Hetmaniacy w austriackim Schónbrunnpałac księcia Eugeniusza Sabaudzkiego), pałac Schönbrunn (budowany na zlecenie cesarza Leopolda I, z ogromną przestrzenią parkową, w tym przepięknym ogrodem cesarzowej Sissi) oraz Hofburg (pałac, rozbudowywany i przebudowywany przez kolejnych władców od czasów Rudolfa  aż do Karola I, czyli od XIII do XX w.). Przy tym ostatnim obiekcie znajduje się Hiszpańska Dworska Szkoła Jazdy Konnej - założony w XVI wieku ośrodek kultywujący tradycje klasycznego jeździectwa, wpisany na listę UNESCO. Charakterystyczne dla tego obiektu są przepiękne białe (siwe) konie. Koń ten, tzw. lipicaniec (nazwa od stadniny w Lipicy, dzisiejsza Słowenia) to krzyżówka ras, wyróżniająca się tym, że mimo początkowo ciemnej maści, z wiekiem zwierzęta te „siwieją”. Po krzepiącym tradycyjnym obiedzie, na którym rozgrzani zostaliśmy regionalnym rosołkiem oraz spałaszowaliśmy po ogromnym sznyclu wiedeńskim i podelektowaliśmy się słynnym torcikiem Sachera, powróciliśmy do zwiedzania. Tym razem szukaliśmy np. polskich śladów w Wiedniu. Bez trudu natrafiliśmy na tablice upamiętniające: wiktorię wiedeńską i osobę polskiego władcy, Jana III Sobieskiego, czy miejsce, gdzie przez rok mieszkał Fryderyk Chopin. Dotarliśmy pod Dom Mozarta, jak również do galerii Albertina (założona przez księcia Alberta Sasko-Cieszyńskiego i jego żonę arcyksiężnę Marię Krystynę; tu znajduje się najsłynniejsza kolekcja grafik). Pospacerowaliśmy eleganckimi pasażami handlowymi Kohlmarkt i Graben. Tutaj wśród ekskluzywnych rzędów sklepów naszą uwagę zwróciła Kolumna św. Trójcy (tzw. Kolumna Morowa, wzniesiona na polecenie cesarza Leopolda po ustąpieniu dżumy w 1679 r.). Wyprawę wiedeńską zakończyliśmy na placu katedralnym przy Katedrze św. Szczepana, monumentalnym obiekcie sakralnym i jednym z najważniejszych symboli miasta. Potem była jeszcze chwila na zrobienie zakupów, słodkich upominków dla bliskich (sklepy w Austrii nie są czynne w niedzielę, a w sobotę dość wcześnie zamiera ruch handlowy) i żegnaliśmy stolicę, by dostać się do Stockerau, gdzie mieliśmy zamówiony nocleg.

Pan Dyrektor w Stani Fraczyk ArenaPo zakwaterowaniu w hotelu, podczas kolacji spotkała nas jeszcze jedna niespodzianka – staliśmy się gośćmi honorowymi czterokrotnego mistrza olimpijskiego! To właśnie w Stockerau mieszka od 1980 r. Polak, utytułowany tenisista stołowy, Stanisław Frączyk. Był 13-krotnym mistrzem Polski, 12- krotnym austriackim mistrzem krajowym. Złote i srebrne medale przywoził m. in. z paraolimpiad w Atlancie, Sydney, Atenach i Londynie. Jego trofea sportowe wyliczać można by było bez końca.  Dla nas stał się znakomitym przykładem potwierdzającym potoczne powiedzonko „Polak potrafi”. W wieku 28 lat wyemigrował do Austrii, wspaniale rozwinął swoją karierę sportową, ale też prowadzi w Stockerau utytułowaną w kraju drużynę tenisa stołowego; jest w mieście bardzo znaną i podziwianą osobą (np. obiekty sportowe nazwane są tu jego imieniem!); był urzednikiem państwowym w Austrii; został odznaczony licznymi nagrodami i medalami zasługi dla Austrii. Przy tym wszystkim pozostał życzliwym i radosnym człowiekiem, dającym piękne świadectwo, jak mimo fizycznych ograniczeń (pan Frączyk po przebytej chorobie Heinego-Medina ma 5 cm krótsza jedną nogę) można realizować swoje pasje, osiągać wspaniałe wyniki sportowe i czynić wiele dobrego dla środowiska, w którym się żyje. Nasz gospodarz bardzo liczył, że dobrze wypoczniemy i będziemy wspaniale kibicować drużynie KTS. Bardzo ucieszył go fakt, że tak wielu jest wśród młodych ludzi sympatyków tej dyscypliny sportu. Dzięki jego opiece tarnobrzeska grupa miała zapewnione w hotelu wszelkie wygody i została ugoszczona naprawdę po królewsku.

Wspaniałe warunki w hotelu w Stockerau pozwoliły nam odpędzić zmęczenie i nabrać sił na niedzielne zwiedzanie Linzu i dopingowanie naszej drużyny podczas meczu. Linz – zwany „Rajem nad Dunajem” – położony jest jakieś 160 km od Wiednia, w 2009 roku piastował funkcję Europejskiej Stolicy Kultury. Niedzielna aura bardzo sprzyjała zwiedzaniu miasta – dzień był ciepły i słoneczny, powietrze rześkie, krajobraz  - jak z pocztówki: z Alpami w tle. Linz zrobił na nas duże wrażenie, choć miasto wydawało się w niedzielę kompletnie wymarłe. Powędrowaliśmy urokliwymi uliczkami, rozkoszując się ciszą, malowniczym położeniem miasta, pięknymi zabytkami. Pięćdziesiąt procent powierzchni grodu zajmują tereny zielone, co pewnie na wiosnę, w lecie i jesienią czyni to miejsce po prostu bajkową krainą. W naszej trasie zwiedzania dotarliśmy do Altes Rathaus przy placu z efektowną Kolumną św. Trójcy. Podziwialiśmy Dom Mozarta – genialy muzyk podarował miastu jedną z najpiękniejszych swoich Symfonii, XXXVI C-dur. Dotarliśmy także do obiektów uniwersyteckich, dziś noszących imię Johannesa Keplera. Ten niemiecki matematyk, astrolog i astronom spędził tu 18 lat swojego życia i właśnie w Linz sformuował trzecie ze swoich praw astronomicznych. Szczególne wrażenie zrobiły na nas obiekty sakralne – wspaniałe kościoły oraz monumentalna neogotycka katedra z przepięknymi witrażami, Neuer Dom.

mecz KTS - LinzGdy wszyscy już zdążyli pozwiedzać i zjeść obiad, ruszyliśmy pełni werwy i żądni sportowych wrażeń w kierunku hali sportowej w Linz. O godzinie 16:00 rozpoczął się tu długi i bardzo zacięty pojedynek tarnobrzeskiego KTS-u  z tutejszą drużyną Linz AG Froschberg. Przyzwyczajeni do dużej hali tarnobrzeskiego MOSiR-u ze zdziwieniem oglądaliśmy małą, niewygodną i chyba niespecjalnie gościnną salę w Linz. Gospodarze byli totalnie zaskoczeni aż pięćdziesięcioosobową grupą barwnych kibiców z Polski, więc na wszelki wypadek umieścili nas na balkonie i próbowali z marnym szczęściem nas zagłuszyć dyskotekową muzyką. Hetmańskie bluzy, barwy klubowe, szaliczki, transparent „Hetman jest z Wami”, powiewające flagi Polski oraz barwy narodowe namalowane na policzkach kibiców zrobiły wrażenie. Austriacka TV ORF nieustannie nas filmowała, a w ciągu meczu nazwa naszego miasta była wymieniana setki razy jako miejsce kojarzące się z jedną z najlepszych "firm tenisowych na świecie". Nie tylko wygląd był naszą siłą. Najważniejsze, że całym sercem – śpiewem, oklaskami, skandowaniem imion zawodniczek - wspieraliśmy naszych przyjaciół, wspaniałe zawodniczki i trenera Zbigniewa Nęcka. Niesamowicie wybrzmiał zaśpiewany przez nas "Mazurek Dąbrowskiego" - jego siła uzmysłowiła miejscowym kibicom, że Tarnobrzeg przyjechał do Linz po zwycięstwo.

I tym razem nie zawiedliśmy się. Drużyna mimo naprawdę ciężkiego, długiego pojedynku dała z siebie wszystko. Za te nadzwyczajne sportowe doznania jeszcze raz im dziękujemy! Mecz zaczęła Li Qian i uległa 2:3 (po naprawdę zaciętej walce) świetnej Sofii Polcanovej (obecnie na 22. miejscu w rankingu światowym). Han Ying pokazała klasę w dwóch wygranych pojedynkach: w ciężkiej pięciosetowej walce z Mao Zhang (33.w rankingu światowym) oraz w starciu z Sofią Polcanovą, gdzie pogromczyni „Małej” wygrała tylko jednego seta. Elizabeta Samara wygrała z Lindą Bergstrom, oddając przeciwniczce tylko jednego seta. Tak więc wraz z zespołem cieszyliśmy się z wygranej 3:1!

Tarnobrzeski KTS znajduje się już o krok od trzeciego w historii półfinału Ligi Mistrzyń. Wszystkich sympatyków tenisa zapraszamy już dziś na 9 lutego, w piątek, na godzinę 18:00 - u nas w Tarnobrzegu na hali MOSiR odbędzie się pojedynek rewanżowy z austriackim Linz. Musimy pomóc wygrać naszej drużynie!!! Zapowiada się kolejne fantastyczne wydarzenie sportowe. Znów drużyny z wielkich miast europejskich zagoszczą w naszym Tarnobrzegu! Tego nie można przegapić. A „Hetman” już przygotowuje się do oprawy meczu.(nan)

DSCN2521_1024.JPG DSCN2523_1024.JPG DSCN2524_1024.JPG DSCN2528_1024.JPG DSCN2529_1024.JPG DSCN2530_1024.JPG DSCN2533_1024.JPG DSCN2535_1024.JPG DSCN2536_1024.JPG DSCN2537_1024.JPG DSCN2538_1024.JPG DSCN2539_1024.JPG DSCN2540_1024.JPG DSCN2541_1024.JPG DSCN2542_1024.JPG DSCN2543_1024.JPG DSCN2545_1024.JPG DSCN2546_1024.JPG DSCN2547_1024.JPG DSCN2548_1024.JPG DSCN2549_1024.JPG DSCN2550_1024.JPG DSCN2551_1024.JPG DSCN2552_1024.JPG DSCN2553_1024.JPG DSCN2555_1024.JPG DSCN2556_1024.JPG DSCN2557_1024.JPG DSCN2558_1024.JPG DSCN2559_1024.JPG DSCN2560_1024.JPG DSCN2561_1024.JPG DSCN2562_1024.JPG DSCN2564_1024.JPG DSCN2568_1024.JPG DSCN2572_1024.JPG DSCN2573_1024.JPG DSCN2574_1024.JPG DSCN2575_1024.JPG DSCN2576_1024.JPG DSCN2577_1024.JPG DSCN2578_1024.JPG DSCN2579_1024.JPG DSCN2580_1024.JPG DSCN2582_1024.JPG DSCN2583_1024.JPG DSCN2584_1024.JPG DSCN2585_1024.JPG DSCN2586_1024.JPG DSCN2587_1024.JPG DSCN2588_1024.JPG DSCN2589_1024.JPG DSCN2590_1024.JPG DSCN2591_1024.JPG DSCN2592_1024.JPG DSCN2595_1024.JPG DSC_0004_1024.JPG DSC_0009_1024.JPG DSC_0015_1024.JPG DSC_0027_1024.JPG DSC_0028_1024.JPG DSC_0029_1024.JPG DSC_0030_1024.JPG DSC_0033_1024.JPG DSC_0035_1024.JPG DSC_0036_1024.JPG DSC_0039_1024.JPG DSC_0043_1024.JPG DSC_0049_1024.JPG DSC_0059_1024.JPG DSC_0066_1024.JPG DSC_0070_1024.JPG DSC_0079_1024.JPG DSC_0086_1024.JPG DSC_0093_1024.JPG DSC_0116_1024.JPG DSC_0117_1024.JPG DSC_0130_1024.JPG DSC_0138_1024.JPG DSC_0140_1024.JPG DSC_0147_1024.JPG DSC_0155_1024.JPG DSC_0167_1024.JPG DSC_0174_1024.JPG DSC_0182_1024.JPG DSC_0184_1024.JPG DSC_0209_1024.JPG DSC_0231_1024.JPG DSC_0250_1024.JPG DSC_0258_1024.JPG DSC_0281_1024.JPG DSC_0287_1024.JPG DSC_0299_1024.JPG DSC_0313_1024.JPG DSC_0317_1024.JPG DSC_0321_1024.JPG DSC_0334_1024.JPG DSC_0337_1024.JPG DSC_0344_1024.JPG DSC_0348_1024.JPG DSC_0354_1024.JPG DSC_0374_1024.JPG DSC_0377_1024.JPG DSC_0382_1024.JPG DSC_0390_1024.JPG DSC_0403_1024.JPG DSC_0412_1024.JPG DSC_0413_1024.JPG DSC_0414_1024.JPG DSC_0418_1024.JPG DSC_0436_1024.JPG DSC_0440_1024.JPG DSC_0441_1024.JPG DSC_0442_1024.JPG DSC_0443_1024.JPG DSC_0445_1024.JPG DSC_0449_1024.JPG DSC_0454_1024.JPG DSC_0458_1024.JPG DSC_0470_1024.JPG DSC_0477_1024.JPG DSC_0483_1024.JPG DSC_0484_1024.JPG DSC_0486_1024.JPG DSC_0487_1024.JPG DSC_0488_1024.JPG DSC_0493_1024.JPG DSC_0496_1024.JPG DSC_0504_1024.JPG DSC_0506_1024.JPG DSC_0509_1024.JPG DSC_0516 (2)_1024.JPG DSC_0516_1024.JPG DSC_0518_1024.JPG DSC_0519_1024.JPG DSC_0520_1024.JPG DSC_0521_1024.JPG DSC_0524_1024.JPG DSC_0526_1024.JPG DSC_0529_1024.JPG DSC_0530 (2)_1024.JPG DSC_0530_1024.JPG DSC_0532_1024.JPG DSC_0535_1024.JPG DSC_0536_1024.JPG DSC_0537_1024.JPG DSC_0538_1024.JPG DSC_0540_1024.JPG DSC_0541_1024.JPG DSC_0544_1024.JPG DSC_0545_1024.JPG DSC_0558_1024.JPG DSC_0559_1024.JPG DSC_0584_1024.JPG DSC_0595_1024.JPG DSC_0596_1024.JPG DSC_0607_1024.JPG DSC_0647_1024.JPG DSC_0650_1024.JPG DSC_0660_1024.JPG DSC_0694_1024.JPG DSC_0696_1024.JPG DSC_0736_1024.JPG DSC_0752_1024.JPG DSC_0754_1024.JPG DSC_0797_1024.JPG DSC_0824_1024.JPG DSC_0825_1024.JPG DSC_0839_1024.JPG DSC_0850_1024.JPG DSC_0883_1024.JPG DSC_0888_1024.JPG DSC_0891_1024.JPG DSC_0906_1024.JPG DSC_0928_1024.JPG DSC_0935_1024.JPG DSC_0936_1024.JPG DSC_0937_1024.JPG DSC_0964_1024.JPG DSC_0969_1024.JPG DSC_0976_1024.JPG DSC_0978_1024.JPG DSC_0979_1024.JPG DSC_0990_1024.JPG DSC_1032_1024.JPG DSC_1045_1024.JPG DSC_1073_1024.JPG DSC_1112_1024.JPG DSC_1117_1024.JPG DSC_1123_1024.JPG DSC_1130_1024.JPG DSC_1137_1024.JPG DSC_1159_1024.JPG DSC_1161_1024.JPG DSC_1163_1024.JPG DSC_1164_1024.JPG DSC_1165_1024.JPG DSC_1188_1024.JPG DSC_1189_1024.JPG DSC_1214_1024.JPG DSC_1223_1024.JPG DSC_1263_1024.JPG DSC_1266_1024.JPG DSC_1267_1024.JPG DSC_1271_1024.JPG DSC_1273_1024.JPG DSC_1299_1024.JPG DSC_1320_1024.JPG DSC_1322_1024.JPG DSC_1328_1024.JPG DSC_1330_1024.JPG DSC_1341_1024.JPG DSC_1374_1024.JPG DSC_1387_1024.JPG DSC_1408_1024.JPG DSC_1410_1024.JPG DSC_1415_1024.JPG DSC_1432_1024.JPG DSC_1435_1024.JPG IMG_20180128_114434_1024.jpg IMG_20180128_115221_1024.jpg IMG_20180128_115659_1024.jpg IMG_20180128_122440_1024.jpg IMG_20180128_122453_BURST002_1024.jpg IMG_20180128_122508_1024.jpg IMG_20180128_122536_BURST001_COVER_1024.jpg IMG_20180128_122556_1024.jpg IMG_20180128_125354_1024.jpg IMG_20180128_125449_1024.jpg IMG_20180128_125607_1024.jpg