luty2 lutego – jakże przedziwna i wyjątkowa data 02.02.2020 - 33 dzień roku, do końca którego pozostało 333 dni (jest to rok przestępny – nie wiem, czemu w dzieciństwie mówiłam „przestępczy”). Jak doczytałam, taki zestaw nazywa się palindromem, bo zapisuje się go tak samo od tyłu i od przodu. Poprzedni taki palindromiczny dzień wypadł dawno temu 11.11.1111, a kolejnego już nie doczekam, gdyż będzie to 12 grudnia 2121 roku.

4 lutego – w szkole inna lekcja niż zazwyczaj. Odgrywaliśmy sąd nad Antygoną (pozostałe pierwsze klasy też ponoć mierzyły się z wyrokiem dla bohaterki). Szkoda mi dziewczyny. Chciała dobrze, a źle skończyła. Nie było jej dane cieszyć się miłością, szczęściem rodzinnym. Utwór Sofoklesa ma ponad 2 tysiące lat, a problematyka jakże współczesna… wystarczy popatrzeć na programy emitowane w TV. Babcia mówi, że kiedyś było inaczej, może trudniej, ale jakoś ludzie byli bardziej z sobą zżyci. A teraz mamy różne czaty, fejsy, instagramy, a jesteśmy jakby z dala od siebie...

Styczeń20101 stycznia 2020 – Nowy Rok rozpoczął się super! Udana impreza, ludzie na poziomie, zabawni, przebrani. Poszaleliśmy na parkiecie, pogadaliśmy o różnych rzeczach, nie obyło się bez komentarzy nt. szkoły… co się komu podoba. Mam jakieś postanowienia na przyszłość, ale czy coś z tego wyjdzie, sama mam wątpliwości.

3 stycznia – te dwa dni w szkole bardzo szybko minęły. Dobrze, że można było jeszcze poprawić oceny. Obejrzałam swoje prace z egzaminu – taką totalną głupotę strzeliłam, że sama się dziwię. Babcia by powiedziała: „i po co było się śpieszyć. Mogłaś sprawdzić!” Wieczorem wróciłam do szkoły na koncert. Gdyby nie koleżanka z podstawówki, która występowała, to pewnie bym nie poszła (ileż można słuchać tych samych kolęd!). I żałowałabym ogromnie, bo koncert był przewspaniały! Wykwintna muzyczna kolacja, jak to ktoś powiedział… i to nie tylko kolędy. Chodzą za mną słowa:

„Wybudujemy wieżę… wierzę, wierzę, wierzę
Choć różne słowa, różny kolor skór
Na horyzoncie nieba w pozaziemskiej sferze
Nad pasmem gór, Gdzieś pośród chmur.
On nas usłyszy, gdy powiemy słowo... WIERZĘ.”

Grudzien20194 grudnia – w ramach działań wolontariatu przygotowaliśmy paczki dla dzieci z Domu Dziecka w Skopaniu. A ile radości było, gdy je tam dostarczyliśmy! Pojechało nas ponad 10 osób, a oczekujących było prawie 50. Z pędzących sań Mikołaja wypadły jakieś prezenty, ale w efekcie końcowym wszyscy zainteresowani zostali obdarzeni. Smakowała szarlotka i gorąca herbata, a najważniejszy był uśmiech na twarzach dzieci, chęć do wspólnego śpiewu i rozmowy o różnych sprawach.

5 grudnia – wystartowałam w Memoriale Pływackim, choć bez większych efektów. Niestety nie znałam profesora, na cześć którego odbywa się ta impreza, ale chyba był dobrym człowiekiem, skoro tyle miłych słów o nim się mówi. Warto jednak było się zmierzyć nawet z własnymi ograniczeniami i tym panicznym lękiem przed wodą, który mam od dziecka.

Listopad20197 listopada – znów fajna inicjatywa Sejmiku „Dzień chleba i kanapki”. Można było sobie zrobić darmowe super śniadanko (swoje kanapki, wzięte z domu, chyba oddam ptaszkom), ale też przy tym pogadać z innymi osobami i nie tylko o jedzeniu, ale też o tym, co w Szkole. Przejmujemy się i przeżywamy bardzo, że musimy przygotować Jasełka. Jakiś pomysł na to mamy...

8 listopada – ruszyliśmy dziś na EKOrajd do dzikowskiego parku. Zdziwiłam się bardzo, że tak wiele ludzi przybyło spoza szkoły. Widać, że wielu osobom zależy na tym, by chronić naszą Planetę. Niby niewiele, kilka posadzonych drzewek, a może to dobry przykład dla innych? Zwolnieni z teorii – nic mi to nie mówiło, ale wieczorem weszłam na stronkę i zobaczyłam, jak wiele ciekawych rzeczy można zrobić wraz z innymi młodymi ludźmi. Zapomniałam zajrzeć do sali 23, by pożyczyć „Mitologię”, będę musiała pójść do biblioteki w mieście.

X2019

3 października (czwartek) – Straszne, przerażające wizje otrzęsin gnębiły nas wszystkich… nawet myślałam, jak się wykręcić. Niby głowa mnie boli, może palec stłukłam?? Babcia stanowczo powiedziała – "idź, przecież starsi Cię nie zjedzą, a Twoi koledzy i koleżanki liczą na Twój udział" ;) Poszłam. Przygotowaliśmy z klasą ciekawą prezentację, zatańczyliśmy… wyraźnie było widać, kto jaki kraj przedstawia… Grecja, Hiszpania, Brazylia, Korea, Indie… powinniśmy byli wygrać!!! Fajnie się bawiliśmy, a najlepiej nam wyszedł wspólny taniec. Tylko za szybko się skończyło, ale przynajmniej dziś nie było lekcji o 7.10.

koty 2Mam to wyjątkowe szczęście, że… (Wiem, wiem – zaraz ktoś parsknie śmiechem)… zaczynam zajęcia lekcyjne o 7:10. Choć tak samo, jak wielu z Was, wstaje mi się ciężko, jednak… Cenię ten czas zawieszony w jakimś niebycie, między snem i jawą, ciszą poranka i gwarem dnia, jesienną ciemnością i światłem świtu, surrealistyczną panoramą miasta we mgle i realistyczną ostrością konturów. To subtelne odczucie jest dla mnie lekcją uważności.

 

 

Wrzesien2019

1 września – mocne postanowienie – będę pisać, może nie codziennie, ale zawsze coś ciekawego może mi się przytrafić. Babcia mówiła wiele razy – pisz, styl ci się poprawi, a przy tym dowiesz się wiele o świecie, ale też i o sobie…

Obudziłam się w samo południe, przerażona, że zaspałam i to pierwszy raz do nowej szkoły. Ale mi ulżyło, gdy mama powstrzymała mnie przed wyjściem z domu w piżamie – przecież to niedziela. Dobrze… jutro też pośpię dłużej, bo mam do szkoły dopiero na 15...nie, nie do szkoły, tylko do TDK – dlaczego tam? Chyba w szkole się nie zmieścimy przy podwójnym roczniku…

sierpienzdj2019Jak minęły wakacje? Tak postawione pytanie ewidentnie potwierdza, że czas letniego wypoczynku już za nami… Pozostają wspomnienia z mile spędzonego czasu. Niektórzy wypoczywali poza granicami, grzejąc się w piaskach Egiptu, kapiąc w egzotycznych wodach czy zdobywając wysokie szczyty. Plażing, smażing to dla wielu najlepszy pomysł na spędzenie wolnego czasu. Kto jednak pozostał w kraju, ten na tegoroczną letnią aurę nie mógł narzekać (chyba że trafił na niebezpieczną burzę w Tatrach). W teatrach sezon co prawda ogórkowy, ale za to w wielu miejscowościach odbywały się koncerty, imprezy plenerowe. Na brak możliwości obcowania z kulturą nie można było narzekać.

lipiec2019Połowa wakacji za nami… chciałoby się nawet powiedzieć, że większa połowa, ale przecież nie ma większych i mniejszych połów (nie tylko matematycy to dobrze wiedzą). Lipiec rozpoczął się wielkimi emocjami – nie osłabły bowiem wrażenia po zakończeniu rekrutacji do klas pierwszych, wiele osób z listy rezerwowej odwiedza szkołę, by potwierdzić swą chęć bycia w hetmańskim gronie od września 2019. I może niektórym się to uda :) Kolejne pozytywne wrażenia to świetne wyniki matur, piękne zaświadczenia… egzaminy zdane nie tylko na 100% przez wszystkich absolwentów, ale jakże wysoko zdane (konkrety można znaleźć we wcześniejszych, odrębnych artykułach i na stronie OKE Kraków)!!! Emocje towarzyszą też przy przeglądaniu osiągnięć z olimpiad, konkursów, turniejów… dobrze, gdy młodym ludziom chce się osiągnąć coś więcej. Także wiele pozytywnych informacji dociera do nas od absolwentów, którym udało się dostać na prestiżowe kierunki wielu uczelni w kraju i poza jego granicami. Oby spełniły się ich marzenia, gdy podejmą studia medyczne, prawnicze, językowe czy techniczne...

Maj2018Czerwiec, jaki był, każdy widział… każdy, kto pilnie śledził hetmańską stronę. A temu, kto nie widział, polecamy ciekawe artykuły i notatki, począwszy od radosnego Dnia Dziecka, poprzez informacje o sukcesach w konkursach interdyscyplinarnych i strategicznych, biciu rekordów w czytaniu, zachwytach poezją... Nie można pominąć gości na zamku i ostatniego samuraja. Galaretki na upały to przepis także i na lipcowe gorące dni. Jeśli zaś ktoś w wolnym czasie zabierze się za sprzątanie, to niech weźmie przykład z hetmańskiej braci i robi to na wesoło ;) Na koniec jeszcze parę refleksji, po uroczystym zakończeniu szkoły (było kogo podziwiać i komu gratulować!), nad edukacją, zawirowaniami w minionym roku szkolnym i dopiero co zakończoną rekrutacją do liceów. Ustaw nie zmienimy, ale wiele możemy zrobić, by szkoła nie kojarzyła się tylko ze ślęczeniem w ławce na nudnych lekcjach… Poza tym pamiętajmy:

Maj 2018kal

Maj nie zawiódł nas swoją aurą. Zakwitły bujnie kasztany (sensu stricto – kasztanowce), słodko zapachniały bzy i konwalie. Nawet i deszcze pojawiły się w odpowiednim momencie, jednak ich obfitość wywoła zaniepokojenie, zwłaszcza u tych, którzy pamiętają podtopienia i akcje ratunkowe z 2010 roku, z ich kulminacją podczas matur. A jak minął tegoroczny maj w Hetmanie? Maturalnie, mistrzowsko, międzynarodowo, matematycznie…

Kwiecień2018 kalCóż tam, panie, w… Hetmanie? Kto śledzi stronę internetową szkoły, ten dobrze wie, że w kwietniu, pełnym edukacyjnych zawirowań, u nas nie było nudno. Lekcje odbywały się planowo, ale do nudnych nie należały. Egzaminy gimnazjalistów udało się przeprowadzić dzięki życzliwości zaprzyjaźnionych osób. Atmosfera na pewno sprzyjała temu, by nasi gimnazjaliści pokonali egzaminacyjny stres i spokojnie rozwiązywali zadania. Zadowolone miny i komentarze po wyjściu z sal mogą świadczyć o tym, iż zdający stanęli na wysokości zadania. Uczniowie klas pierwszych i drugich sprawdzali swoją wiedzę podczas semestralnych egzaminów. Najintensywniej zaś pracowali maturzyści, poświęcając ostatni miesiąc przed maturą na konieczne powtórki, rozwiązywanie wielu arkuszy maturalnych.

marzec2019Marzec obfitował w różnego rodzaju niespodzianki. Wraz z budzącą się wiosną zwiększył się zapał uczniów Hetmana do życia i uczestnictwa w kulturze, co widać już było podczas minikoncertu zorganizowanego przez panów dla pań z okazji 8 marca.

Grupa wiernych kibiców podbiła Austrię, zwiedzając Wiedeń i Linz, skutecznie wsparła ulubioną drużynę KTS Enea Siarka Tarnobrzeg podczas meczu z AG Froschberg. Ta niespodzianka to głównie dla Austriaków, bo Hetmaniacy działali planowo, tak jak i nasze wspaniałe zawodniczki. Współpraca mistrzowskiego duetu zaowocowała też zwycięstwem drużyny podczas rewanżowego meczu w Tarnobrzegu i awansem do finału Ligi Mistrzyń. Miłym newsem jest także zwycięstwo szkolnej drużyny koszykarzy i awans do finału Licealiady.

salon 1Piątkowy ponury dzień niewątpliwie rozjaśniła swoją fantazją grupa drugoklasistów rozszerzająca język polski. Zwykłą lekcję poświęconą literaturze Młodej Polski przeobrazili w wydarzenie artystyczne! Wcielili się w różne postacie ze świata sztuki końca XIX wieku i wykorzystując formę dramy, dyskutowali w literackim salonie na temat życia oraz sztuki.

luty2019Za nami już połowa szkolnego roku. Najkrótszy miesiąc w tegorocznym wydaniu, ze względu na zimowe ferie, był wybitnie krótki dla edukacji i przemknął wręcz niepostrzeżenie. Pół miesiąca upłynęło w szkole, a pół poza nią. Byli jednak i tacy, którzy ze szkołą nie mogli się rozstać nawet w czasie wolnym, gdyż chcieli wzbogacić swą wiedzę i umiejętności przed kolejnymi etapami olimpiad i konkursów.

Cieszą sukcesy humanistów - laureatów i finalistów konkursów przedmiotowych w gimnazjum. Niektórzy uczniowie zapewnili już sobie najwyższy wynik na egzaminie gimnazjalnym i pierwsze miejsca w rekrutacji do wybranej szkoły ponadgimnazjalnej. Słowa uznania należą się również licealistom - historykom, prawnikom, geografom, matematykom, chemikom i polonistom, którzy pretendują do finału olimpiad MEN.

Styczeń2019„Styczeń rok stary z nowym styka, czasem zimnem do kości przenika, czasem w błocie utyka” – to polskie przysłowie potwierdziło się w minionym miesiącu. Nowy Rok przyniósł nie tylko pogodowe wyzwania, lecz także potwierdzenie, że warto było się starać w pierwszym semestrze, by wyniki klasyfikacji były na dobrym poziomie. W tym wszystkim wyróżnia nas niewątpliwie mistrzowska marka Hetmana, czyli tytuł „Złotej Szkoły” zdobyty w Ogólnopolskim Rankingu Perspektyw 2019. 34 miejsce w Polsce w rankingu ogólnym liceów ogólnokształcących, 2 na Podkarpaciu, a 1 w kategorii wyników maturalnych, to powód do dumy dla całej hetmańskiej społeczności, a także dla naszego miasta.

grudzieńSpadła ostatnia kartka z kalendarza 2018 roku... Podsumowując grudzień, nie można nie wspomnieć, choć krótko, o całym minionym roku. O tym, że był to dobry czas dla „Hetmana”, świadczą sukcesy odniesione w konkursach i olimpiadach przedmiotowych, wspaniałe wyniki egzaminów gimnazjalnych, na 100 procent i rewelacyjnie zdane matury, wysokie miejsca w różnych rankingach, świetna rekrutacja do klas pierwszych…a przede wszystkim ciągły rozwój Szkoły, nie stoimy bowiem w miejscu, cały czas „coś” się dzieje. Tworzymy jedną wspólnotę, w której małe radości poszczególnych osób są powodem do zadowolenia dla wielu. Oby i kolejny rok, dający nowe możliwości, przyniósł ich spełnienie. Ale nic się nie zdarzy, jeśli sami o to nie będziemy zabiegać i nie wyjdziemy szczęściu naprzeciw…

A jaki był grudzień? Z pewnością pachnący chemią i świętami…

żądni slodyczy licealiści 1Czwartkowe oczekiwanie na wizytę niesamowitej grupy Mikołajów wyzwoliło w klasie 1 „a” duże poruszenie, a że kumulacja tęsknoty za słodkimi prezentami wystąpiła na języku polskim (i nie mogły jej nawet zaspokoić żelki rozdane przez panią), grupa poczuła tak niesamowitą wenę twórczą, że od stworzenia arcydzieła absolutnego była zaledwie o krok… Spontaniczny ruch myśli zaowocował wspólnym rymowaniem. Tak oto powstały oda i fraszka, a wszyscy lepiej zrozumieli, co znaczy renesansowe zainteresowanie codziennością i humanistyczna zachęta do twórczego życia. Dodam tylko, że przybycia mikołajowej ekipy doczekano się. Wtedy ziściła się słodka harmonia duszy i ciała. Ciała nakarmiono, poezja została. (nan)

listopad2018Liście opadły, przyszły pierwsze mrozy, a nawet i śnieg potrafił nas zaskoczyć w minionym miesiącu. Ocen przybywa, wiedzy również, tylko do studniówki dni coraz mniej (oj szykują się kreacje!)…

Listopad rozpoczął się nostalgicznie, wspomnieniem tych, którzy odeszli, a jednak trwają w wiernej pamięci, jak choćby profesorowie Hetmana: Józef Salik i Piotr Madej. Cały prawie miesiąc upłynął pod znakiem świętowania 100 rocznicy Odzyskania Niepodległości. Piękny polonez w wykonaniu gimnazjalistów, nietypowe spotkanie na zamku, wspominanie najważniejszych postaci minionego stulecia, także naszych bliskich, którzy mieli wpływ na kształtowanie Dużej i Małej Ojczyzny, gry strategiczne (Bitwa pod Osiekiem) z kociołkiem grochówki w tle – tak Hetman uczcił tę nadzwyczajną rocznicę.

Pazdziernik2018Październik, najdłuższy miesiąc w roku (o godzinę „przebijający” inne 31-dniowe miesiące, ze względu na zmianę czasu z letniego na zimowy), miał 23 dni robocze i 3 „pracujące soboty”. Od jego początku borykamy się z różnymi statystykami, licząc, zestawiając, porównując, gdyż tego wymaga od nas SIO (System Informacji Oświatowej – do którego dane podawaliśmy na 5 października). Obserwując różne zestawienia, wyciągamy jeden wniosek – dane zdecydowanie rosną! Drastycznie bowiem wzrosła liczba zapowiadanych sprawdzianów, klasówek, wypracowań czy niezapowiedzianych kartkówek, a kserowane kartki trzeba liczyć w tysiącach. Liczba ocen, po 2 miesiącach nauki, jest zastanawiająca (w gimnazjum 1360, w liceum 6236 – bez plusów, minusów, zer, np. czy bz.), co daje średnio 35 ocen dla gimnazjalisty i 27 dla licealisty …. Średnie ocen poszczególnych klas w szkole można zaliczyć do stanów wysokich (np. 4,87, 4,77, 4,71), a frekwencja waha się od najwyższej 95,98% do 87,56% …. Nie ukrywamy więc, że lubimy szkołę, a zwłaszcza lubimy wszystko, co się w niej dzieje planowo i poza planem lekcji …

jozekpiotrek

"Czas goi rany, wspomnieniami rekompensuje nam to, co straciliśmy” (Khalil Gibran)

Są tacy ludzie, o życiu których można by napisać kilka książek, wydać serię wierszy albo stworzyć dobry film (thriller z sensacyjnymi momentami, może czasem melodramat albo nawet i komedię...). Byli i są... zawsze bowiem trwają w ludzkiej pamięci. Do takich osób z pewnością należą profesorowie naszego „Hetmana” - Józef Salik i Piotr Madej, których mieliśmy szczęście poznać, pracując razem i ucząc się od nich. Odeszli zbyt szybko, niespodziewanie, a tymczasem jeszcze byli bardzo potrzebni w swoich rodzinach, w szkole... Zostały tylko wspomnienia, zapamiętane słowa i dawane przykłady. To jednak nie koi całkiem bólu rozstania.

kot w pustej szkoleJak dotąd sądziłam, że tylko sowy atakują naszą szkołę. Sów Edward, jego łaciński kompan Amicus Dulcis, jamnikowatych kształtów Szynszylka i cały rój międzynarodowego towarzystwa ptasiego, które opanowało salę 23 i kolonizuje sukcesywnie inne sale – to da się jeszcze jakoś logicznie wyjaśnić? Ale jak wytłumaczyć poranne wizyty kociego gangu?

Sokrates i Platon w Pidzama DayWszystko może się zdarzyć. Zwłaszcza w zwariowany piątkowy dzień, gdy na szkolnym korytarzu paradują podobni do puchatych zwierzaków kolorowi piżamowcy. W Pidżama Day wszystko jest możliwe. Przekonała się o tym klasa 1 „c”.

19 października, na piątkowej godzinie języka polskiego, kiedy niby wszystko miało ułożyć się według przewidzianego wcześniej planu, nagle… w poukładany, bezpieczny, piżamkowy i cieplutki młodzieńczy świat wtargnęła (i to dosłownie!) Wielka Filozofia.

wrzesienZa nami miesiąc nauki w „Hetmanie”, która odbywała się nie tylko na Dominikańskiej, ale też w Muzeum Historycznym, Bibliotece Pedagogicznej, nad Tarnobrzeskim Jeziorem, a nawet poza Tarnobrzegiem, w Krasnobrodzie (obóz integracyjny klas I i naukowy klas III), czy w Krakowie na AGH albo Sejmie RP… Jak można się było przekonać, nie tylko nauką żyje hetmańska rodzina… Żeby nie pogubić się w ogromie przedsięwzięć, doskonałą pomocą okazał się szkolny kalendarz.