czerwiec20201 czerwca – dziś życzenia z okazji Dnia Dziecka dostałam od rodziców, cioć, wujków i oczywiście od babci, abym spełniła swoje marzenia. Jako dziecko nie spieszyło mi się do tego, by stać się szybko dorosłą. Moje koleżanki, mając lat 9, chciały mieć już drugie tyle. A ja wolałam mój mały bezpieczny świat. Na pewno nie zapomnę, jaką wielką troską była dla mnie sukienka nie w tym kolorze, co chciałam, złamany kwiatek, brzydki rysunek dla mamy, popsuty rower. Przejmowałam się, jakby to był koniec świata. Teraz zupełnie inaczej na to patrzę. Ciekawe, co będzie jak całkiem dorosnę? Mam wrażeni, że dorośli, którzy kiedyś byli dziećmi, szybko o tym zapomnieli.

4 czerwca – nie odbyła się akcja czytania „Jak nie czytam, jak czytam”, ale za to fajny tekst pojawił się na stronie, poświęcony Oldze Tokarczuk. Z babcią dyskutowałam o książkach naszej Noblistki. „Księgi Jakubowe” są dla mnie „za ciężkie”, ale tajemnicze morderstwa z „Prowadź pług swój przez kości umarłych” bardzo wciągające". A już „Prawiek i inne czasy” czytało mi się bardzo lekko, weszłam w tę książkę niczym w piękną baśń. Ale może to tylko odczucie niedoświadczonego czytelnika? Ma rację moja ulubiona autorka „Dzieci z Bulerbyn”, „bo jeśli raz przywykliśmy do tego, aby radość i pociechę czerpać z książek, to już się bez nich obejść nie potrafimy”.

7 czerwca – super podsumowanie zrobił ze swej działalności Sejmik i co ciekawsze, nie są to puste słowa. Sama mogę potwierdzić, bo brałam udział w prawie wszystkich akcjach (próbowałam kawy, owoców, chleba i kanapek, herbaty i herbatników, przebrałam się w babciną kreację z lat 80-tych). Jeszcze fajniejszy był filmik zachęcający do wyboru „Hetmana”, ale najfajniejsza piosenka od nauczycieli dla maturzystów. Mnie też ucieszyłby taki upominek. Dobrej pamięci i dobrych życzeń, jak mówi babcia, nigdy nie dość. A już rewelacyjnie, gdy idą za tym czyny. Matury tuż, tuż… a my mamy prawie tydzień wolnego. Ponadrabiam wszystkie zaległości. Oceny już mam prawie pewne i świadectwo z paskiem też.

12 czerwca – kibicowałam drużynie „Nakręcamy Eko”, która ostatecznie zdobyła „Brązowego Wilka”, nagrodę dla najlepszego szkolnego projektu w ramach „Zwolnionych z Teorii”. W ogóle to świetnie wypadli uczniowie „Hetmana” w tej społecznej olimpiadzie, na 74 miejscu w Polsce i 5 w województwie. Jeśli w przyszłym roku będą podobne projekty, to zaangażujemy się razem z klasą. Może coś teatralnego? Dziś polecano spektakle absolwentki szkoły SmarT.eatr na Instagramie. Na rozszerzeniu z polskiego była nawet mowa o „Decameronie” Boccaccia. Poczytam i obejrzę.

18 czerwca – dużo radości mieli matematycy z wyróżnień i bardzo dobrych wyników w „Kangurze”. Radość sprawiły również obrazki do „Pana Tadeusza” i skojarzenia pandemii z renesansem czy barokiem. A dyrekcja i nauczyciele pewnie cieszą się z rankingu Newsweeka, gdzie okazało się, że „Hetman” jest najlepszą szkołą na Podkarpaciu. Ta szkoła to był mój wybór i wygląda, że dobry. Mam tylko nadzieję, że od września wrócimy do budynków na Dominikańskiej. A przed nami wakacje... Gdyby nie to, że panicznie boję się wody, to wzięłabym udział w szkoleniu na stopień żeglarza jachtowego na szkolnej łódce „Sailhorse". Odpuszczę jednak sobie tę akcję, choć byłaby to niezwykła okazja popływać po zamkniętym jeziorze. Kto wpadł na taki pomysł, by w sezonie robić remonty i modernizacje w tym najpopularniejszym latem miejscu?

26 czerwca – wreszcie spotkaliśmy się w szkole. W różnych co prawda miejscach były spotkania z wychowawcami, ale widzieliśmy się praktycznie wszyscy. Chłopcy na pewno podskoczyli wzrostem, dziewczyny mniej chichrały. Wszyscy wydawali się stęsknieni za sobą, wychowawczyni też nie ukrywała, że lekcje „na żywo” wychodzą dużo lepiej niż w wirtualnym świecie. Nie mogliśmy się rozstać…

30 czerwca – od soboty już mamy wakacje. Jak szybko minął ten pierwszy rok w „Hetmanie”! Zdecydowanie za szybko. Dziś kończy się głosowanie w konkursie „Piosenka w meloniku”. Bierze w nim udział tegoroczna absolwentka, która nieraz występowała na szkolnej scenie. Gdybyśmy zmobilizowali się tak jak ekipa do #Gaszyn Challenge, to byłaby na podium.