listDrodzy Nauczyciele, Szanowni Rodzice, Kochana Młodzieży!

Chciałem podzielić się moimi osobistymi odczuciami dotyczącymi absolutnie wyjątkowej sytuacji, która ma miejsce obecnie na świecie, w Polsce, w tym w środowisku mi najbliższym, jakim jest szkoła. Minęły trzy tygodnie, od kiedy mury naszego „Hetmana” zostały zamknięte i nie możemy normalnie prowadzić zajęć dydaktyczno-wychowawczych. W środę 11 marca dowiedzieliśmy się, że od następnego dnia, przez co najmniej dwa tygodnie, pozostaniemy w domach w związku z szerzącym się w błyskawicznym tempie śmiercionośnym wirusem. W czwartek nie było już żadnego ucznia w murach szkoły, ale wszyscy nauczyciele spotkali się, aby ustalić strategię działania na najbliższe dwa tygodnie.

Podjęliśmy decyzję o nauczaniu zdalnym, w szczególności kładąc nacisk na intensywną pracę z naszymi Maturzystami, bo niezależnie od tego jak potoczą się losy tego bardzo ważnego egzaminu, musimy, jako nauczyciele, zrobić wszystko, aby trzecioklasiści byli przygotowani do matury jak najlepiej. Następnego dnia, mimo że był to piątek trzynastego, ponownie zebraliśmy się wraz z całą kadrą pedagogiczną po to, aby poznać metody nauczania on-line.  A dowodem na to, że nie było to jedynie odbyte szkolenie jest fakt, że uczniowie z klasy 2c byli obecni wśród nas, łącząc się przez platformę Zoom miło było Was gościć :). Jak się później okazało, wyprzedziliśmy zalecenia MEN-u o dwa tygodnie. Już 16 marca rozpoczęliśmy zdalne nauczanie, a wielu nauczycieli spotykało się on-line ze swoimi klasami czy grupami. Myślę, że jeśli dobro ucznia leży na sercu nauczycielowi, to nie muszą działać odgórne nakazy, aby po prostu działać.

Po tygodniu, wsłuchując się w głosy uczniów, postanowiliśmy, że usystematyzujemy naszą zdalną pracę i będziemy prowadzić zajęcia przez 4 godziny dziennie, o tych samych porach, aby każdy uczeń, a także nauczyciel, miał stały plan dnia. Mięliśmy na uwadze fakt, że w domu może być rodzeństwo, które również potrzebuje komputera, tabletu itp. Reszta dnia pozostaje do dyspozycji według własnego uznania. Tak rozpoczęliśmy pracę z ustalonym planem lekcji, wpierw pilotażowo, 26 i 27 marca. W piątek każdy wychowawca skontaktował się ze swoją klasą, aby zaczerpnąć informacji, czy taki system odpowiada uczniom, czy są jakieś problemy ze sprzętem elektronicznym, łączem internetowym, jak wygląda przyswajanie wiedzy w ten, nietypowy dla szkoły, sposób. Po zebraniu informacji ustaliliśmy ramowy plan zajęć, który obowiązuje i będzie obowiązywał, aż do odwołania zakazu przychodzenia do szkoły. Niezmiernie ucieszył mnie fakt, że młodzież bardzo pozytywnie wypowiadała się na temat zarówno organizacji dnia, jak i formy prowadzenia lekcji. Wielu uczniów mówiło, że tęskni za szkołą, kolegami, atmosferą, normalnymi lekcjami – ależ to cieszy :). Faktem jest, że takie wydarzenia jak: Dzień Liczby Pi, Światowy Dzień Wody, Dzień Języka Angielskiego, Dzień Piżamy, czy Dzień Mody Jaskiniowej nie odbyły się i już, w tym roku szkolnym, nie będą miały miejsca. Oczywiście wszystkie głosy młodzieży dotyczące niedociągnięć w prowadzeniu zajęć na odległość zostały poważnie potraktowane, choć były jedynie kosmetyczne.

Ze swojej strony, chciałem serdecznie podziękować, przede wszystkim, Wam, moje Drogie Koleżanki i Koledzy nauczyciele za to, że wszyscy podjęliście się pracy on-line. Nasze lekcje są „normalne” – tylko trochę dalej od uczniów. Jesteśmy jednak obecni na ekranach komputerów, tabletów, smartfonów, słyszymy się, rozmawiamy, dzielimy uwagami, słowem – uczestniczymy w zajęciach. Tym sposobem nasza praca to nie tylko „zlecanie uczniowi”, bo ileż można uczniowi „zadawać”: „przeczytaj coś od strony »x« do strony »y«, następnie zrób notatki, rozwiąż »z« zadań” itd. To wszystko niby dobre, ale aby czegoś nauczyć trzeba po prostu uczyć. Tylko tyle i aż tyle! To dzięki Wam, Drodzy Nauczyciele z „Hetmana”, ta mocno niekomfortowa sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy, okazała się nie tak straszna, jak myśleliśmy 11 marca.

Wiem też, ile kosztuje Was przygotowanie tego typu zajęć. Zanim je zaprezentujecie, musicie dużo więcej przygotować, niż do lekcji prowadzonych w szkole. Sprawdzanie arkuszy maturalnych, wypracowań, rozprawek przesyłanych elektronicznie (z bardzo różną jakością zdjęć) jest zdecydowanie trudniejsze, a przede wszystkim bardziej pracochłonne, niż w przypadku otrzymania materiałów w wersji papierowej. Tak się składa, że doskonale wiem o czym piszę, gdyż sam jestem nauczycielem (tylko w tym tygodniu poprowadziłem 11 godzin on-line), a nie tylko pełnię funkcję dyrektora. Krótko mówiąc – nie jestem dyrektorem-teoretykiem. Myślę, że to dobrze, bo dzięki temu doskonale rozumiem, że nie jest łatwa zmiana z uczenia tradycyjnego na zdalne. Dzięki temu, na własnej skórze, czuję ile to zabiera czasu, energii, przygotowania, poświęcenia. Dlatego kłaniam się Wam nisko i jeszcze raz dziękuję za to, że wszyscy podjęliście się zadania pracy on-line i jesteście zadowoleni, że macie kontakt z młodzieżą. Tak wygląda Nauczyciel, dla którego zawód jest powołaniem. A o tym, że prowadzicie zajęcia bardzo dobrze świadczy fakt, że młodzież uczestniczy w nich stuprocentowo! Okazuje się, że obecnie frekwencja uczniów jest wprost imponująca.

Kochani Uczniowie, Wam również chciałem z całego serca podziękować za wszystkie dobre słowa, jakie od Was otrzymujemy. Wielokrotnie mówiłem Wam, że cieszę się z wysokiej kultury osobistej, jaką prezentujecie na co dzień. Nawet nie macie pojęcia jak mi jest miło, że ilekroć spotykamy się na Zoomie to oprócz pozdrowień, często słyszę po lekcji „dziękujemy”. Jeśli my, nauczyciele, poprosimy Was, abyście „ogarnęli” grupę, rozesłali wici, to robicie to w mgnieniu oka. Widzę też ile pomagacie sobie nawzajem – to jest najpiękniejsze! Dziękuję, że pomagaliście i nadal służycie pomocą nauczycielom w różnych sprawach technicznych, informatycznych. Jeszcze za to, że nie narzekacie w tej całej sytuacji, bo narzekanie może podcinać skrzydła. Cieszę się z Waszych oddolnych inicjatyw, takich jak zorganizowanie Hetmańskiego Turnieju League of Legends, czy też cyklu „Debat Hetmańskich”. Brawo!

Zachęcam wszystkich do tego, aby tak trzymać! Aby, mimo wszystko, patrzeć z optymizmem w przyszłość. Jedyne czego nam teraz potrzeba to ZDROWIE, którego Wam wszystkim – Nauczycielom, Rodzicom i Uczniom – życzę. Jednocześnie składam serdeczne życzenia Wielkanocne: zdrowych i pełnych miłości Świąt.

Paweł Dobrowolski