0 PCh 50Pierwszy dzień pobytu w Paryżu rozpoczął się dla Hetmaniaków bardzo wcześnie. Grupa, po zjedzonym wcześniej typowo francuskim śniadaniu, wyruszyła w podróż punktualnie o godzinie 7.00.
Ten dzień okazał się być prawdziwą ucztą dla zmysłów uczestników wycieczki, gdyż pod czujnym okiem przewodnika i opiekunów mieli możliwość zwiedzenia francuskiego Louvre - raju dla miłośników pięknych wnętrz, kunsztu artystycznego, a co najważniejsze sztuki.
Jest to miejsce, będące potęgą samą w sobie, swego rodzaju domem i ostoją dla najsławniejszych obrazów i rzeźb świata. Nie mogło zatem zabraknąć chwil, by zobaczyć prawdziwe arcydzieła - „Mona Lisę” Leonarda da Vinciego, Wenus z Milo i wiele wiele innych, o których niejednokrotnie uczyli się z podręczników. Było to wspaniałe przeżycie, które pozwoliło im obcować ze sztuką najwyższej klasy w sposób bliższy niż kiedykolwiek. Nie obyło się bez zrobienia pamiątkowych zdjęć, do których z całą pewnością uczniowie będą często wracać z uśmiechem na twarzy. Następnym punktem wycieczki była wizyta w pobliskim ogrodzie botanicznym Jardin des Tuileries. Stamtąd zaś udali się do magicznego, niosącego ze sobą cudowną woń, muzeum perfum Fragonard, gdzie przewodniczka zapoznała ich z historią, charakterystyką a także różnicami między perfumami oraz tym, jak prawidłowo należy ich używać. Hetmaniacy zobaczyli także Narodową Akademię Muzyczną. Kolejnym punktem tego dnia było spędzenie słonecznego popołudnia w Les Invalides, czyli Pałacu Inwalidów. Młodzież zobaczyła tam grób Napoleona Bonapartego, a także jego odznaczenia. Ponadto zwiedziła Musée de l’Armée - Muzeum Armii. Uczniowie mieli okazję zobaczyć broń, która pokazała im atmosferę wojen z przeszłości. Finalnym punktem dnia był rejs po Sekwanie. Wycieczkowicze z zaciekawieniem podziwiali francuskie górzyste krajobrazy, poznając historię i ciekawostki na temat zabytków najromantyczniejszego miasta na świecie. Udało się im nawet zobaczyć Katedrę Notre Dame - z perspektywy, z której dane im było ją oglądać, prezentowała się jeszcze bardziej majestatycznie, odbijając się w szarym lustrze rzeki. Dzień ten był bardzo intensywny oraz  przepełniony wrażeniami, które na zawsze pozostaną w pamięci młodych podróżników.

Aleksandra Ciżyńska i Julia Szyszkowska

0_PCh_01.JPG 0_PCh_02.JPG 0_PCh_03.JPG 0_PCh_04.JPG 0_PCh_05.JPG 0_PCh_06.JPG 0_PCh_07.JPG 0_PCh_08.JPG 0_PCh_09.JPG 0_PCh_10.JPG 0_PCh_11.JPG 0_PCh_12.JPG 0_PCh_13.JPG 0_PCh_14.JPG 0_PCh_15.JPG 0_PCh_16.JPG 0_PCh_17.JPG 0_PCh_18.JPG 0_PCh_19.JPG 0_PCh_20.JPG 0_PCh_21.JPG 0_PCh_22.JPG 0_PCh_23.JPG 0_PCh_24.JPG 0_PCh_25.JPG 0_PCh_26.JPG 0_PCh_27.JPG 0_PCh_28.JPG 0_PCh_29.JPG 0_PCh_30.JPG 0_PCh_31.JPG 0_PCh_32.JPG 0_PCh_33.JPG 0_PCh_34.JPG 0_PCh_35.JPG 0_PCh_36.JPG 0_PCh_37.JPG 0_PCh_38.JPG 0_PCh_39.JPG 0_PCh_40.JPG 0_PCh_41.JPG 0_PCh_42.JPG 0_PCh_43.JPG 0_PCh_44.JPG 0_PCh_45.JPG 0_PCh_46.JPG 0_PCh_47.JPG 0_PCh_48.JPG 0_PCh_49.JPG 0_PCh_50.JPG 0_PCh_51.JPG 0_PCh_52.JPG 0_PCh_53.JPG 0_PCh_54.JPG 0_PCh_55.JPG 0_PCh_56.JPG 0_PCh_57.JPG 0_PCh_58.JPG 0_PCh_59.JPG 0_PCh_60.JPG 0_PCh_61.JPG 0_PCh_62.JPG 0_PCh_63.JPG 0_PCh_64.JPG 0_PCh_65.JPG 0_PCh_66.JPG 0_PCh_67.JPG 0_PCh_68.JPG 0_PCh_69.JPG 0_PCh_70.JPG 1_WS_02.JPG 1_WS_03.JPG 1_WS_04.JPG 1_WS_05.JPG 1_WS_06.JPG 1_WS_07.JPG 1_WS_08.JPG 1_WS_09.JPG 1_WS_10.JPG 1_WS_11.JPG 1_WS_12.JPG 1_WS_13.JPG 1_WS_14.JPG 1_WS_15.JPG 1_WS_16.JPG 1_WS_17.JPG AZ_01.JPG AZ_02.JPG AZ_03.JPG AZ_04.JPG AZ_05.JPG AZ_06.JPG AZ_07.JPG AZ_08.JPG AZ_09.JPG AZ_10.JPG AZ_11.JPG AZ_12.JPG AZ_13.JPG