lukasz02W galerii kółka fotograficznego można obecnie zobaczyć zdjęcia autorstwa Łukasza Rybaka z 3D. Oto co on sam pisze o swojej przygodzie z fotografią....

„W dobie nowoczesnych aparatów cyfrowych, ciężko wyobrazić sobie, że zrobienie zdjęcia może wymagać jakiegokolwiek wysiłku. Wystarczy wyciągnąć telefon i pstryk! Oto i ona – piękna fotka z wakacji, na dodatek w wysokiej rozdzielczości. Rzecz jasna, nie zawsze tak to wyglądało. Wszystko zaczęło się od fotografii analogowej, tzw. filmowej. Zanim matryce cyfrowe przejęły świat fotografii, każdy robił zdjęcia z użyciem kawałka plastiku pokrytego cieniutką warstwą halogenków srebra.

lukasz01Oczywiście przed zobaczeniem wykonanego zdjęcia, należało wpierw poczekać aż ów kawałek plastiku (czyli negatyw) zostanie wywołany i wydrukowany. Ta metoda miała niezaprzeczalny urok i była w stanie przekształcić swoje wady w zalety. Wąski margines błędu zarówno przy wykonywaniu jak i wywoływaniu fotografii oraz ograniczona do 36 kadrów rolka negatywu zmuszały ciebie, czyli fotografa, do uważnego przemyślenia każdego kadru i dogłębnego przestudiowania używanego sprzętu. W zamian fotograf mógł otrzymać fenomenalne obrazy, prawie że niemożliwe do odtworzenia przez współczesne aparaty. Ich magia często leżała w niedoskonałości i pewnym stopniu przypadkowości, który czynił każde zdjęcie unikatowe

Oto niektóre z myśli, które zebrały się w mojej głowie podczas rocznej przygody z fotografią. Wszystko zaczęło się od chęci, a oczywista przeszkoda w postaci nieposiadania jakiegokolwiek sprzętu nie mogła mnie powstrzymać. Rozwiązanie było oczywiste. Przegrzebać strych w poszukiwaniu starych aparatów dziadka. Od tamtego momentu uwieczniam na kliszy wszystko, co wpadnie mi w oko, choć staram się ukierunkować w stronę fotografii ulicznej i przyrodniczej.

By zobaczyć więcej zdjęć, możesz śledzić mnie na Instagramie: @quercu35mm